Menu podstawowe
Naciśnij Enter, aby wyszukać lub Esc, by zamknąć
Miniatura bloga

Sardynia – Dobre miejsce na urlop cz1

Sardynia – Dobre miejsce na urlop cz1

Miniatura bloga , ,

Od dawna marzyłam o tej wyspie, o jej niedostępnych miejscach, o mało zaludnionych plażach, o wspaniałych widokach. Tylko z kolorowych katalogów dowiadywałam się o urokach tej wyspy.
Planowanie dla 4 osób przejazdu samochodem na gaz i przepłynięcie promem na Sardynię, kosztowało wówczas majątek. To było niecałe 20 lat temu…

Tak mało znana i nie doceniona, jeszcze niezbyt popularna wśród Polaków, – każdemu kto mówi, że był już wszędzie, zadaję pytanie, czy był na Sardynii i zazwyczaj mówi – “nie”. Każdy kto tutaj dotrze od razu zakochuje się w tej wyspie i pragnie na nią powrócić. Plaże najczystsze w Europie, bardzo bogata flora i fauna.
Sardynia to kontynent w miniaturze. Nazwa Sardynia nie pochodzi, jak większość sądzi od sardynek, ale od “sandalo” (sandał), gdyż wyspa swoim kształtem go przypomina..


Jak powstała Sardynia?

Legenda głosi, że Bóg w ostatnim dniu tworzenia świata, gdy wreszcie usiadł aby odpocząć po ciężkiej pracy, poczuł, że coś go uwiera. Okazało się, że była to grudka ziemi, której Bóg używał do tworzenia świata. Ziemi było bardzo mało i wystarczyła tylko na utworzenie wyspy.

Zaczął się zastanawiać, gdzie by ją dorzucić.
Polinezja i Morze Karaibskie miały już mnóstwo wysp, Ocean Arktyczny był za zimny, a Południowy pełen porywistych wichrów, Atlantyk wydawał się zbyt głęboki i straszny… I wówczas wzrok Boga padł na Morze Śródziemne. Na samym środku pustka jakaś była, idealne miejsce na wyspę!

Bóg wziął grudkę w dłonie, potarł, pogniótł, chuchnął na nią oddechem życia i rzucił w upatrzone miejsce. Nie wiadomo, czy akurat zawiał porywisty mistral, czy rzut był za mocny, ale wyspa wyszła kompletnie nijaka, bezkształtna, kompletnie nie tak sobie ją Bóg wymyślił! Zdenerwował się i tupnął nogą! Wówczas zauważył, że w złości nadepnął na wyspę, która przybrał kształt jego stopy. Nagle cała złość minęła, tak Mu się kształt wyspy spodobał, że od tamtej pory Bóg darzy Sardynię szczególną troską, ludzie żyją tu długo i szczęśliwie, bez pośpiechu i w zgodzie z naturą.”

Tak głosi legenda, aczkolwiek wyspa jest nazywana również małym kontynentem, ze względu na swoją różnorodność geograficzną, botaniczną, posiada około 2 tyś km linii brzegowej, bardzo zróżnicowanej, więc każdy z pewnością znajdzie coś dla siebie. Mnóstwo uroczych zatoczek, ciągnących się plaż, terenów trekkingowych, czy też terenów dla wspinaczy skałkowych, zatok dla surferów z ciągle wiejącymi wiatrami, starych zabytków.

Jest to druga co do wielkości wyspa na Morzu Śródziemnym, znajduje się zaledwie 14 km na południe od Korsyki. Większa część wyspy jest nieuczęszczana przez turystów, dlatego zachowała swój pierwotny charakter. Tym samym warto wypożyczonym samochodem udać się wgłąb wyspy i zobaczyć jej naturalne piękno. Sardyńczycy to nie Włosi – tak tłumaczą miejscowi swoją przynależność.


"Bajeczna wyspa Sardynia"

 

Wylatujemy z Krakowa na początku września, tanimi liniami Ryanair do stolicy wyspy Cagliari, położonej na południu wyspy. Ja lecę na tę wyspę po raz piąty. Jeszcze mi się nie znudziła, ciągle odkrywam nowe miejsca. Gościnność Sardyńczyków jest tutaj nadal wyjątkowa, ciągle Polacy są kojarzeni z Janem Pawłem II.

 


Ponieważ tym razem mieszkamy w północnej części wyspy na wybrzeżu Costa Smeralda, przemierzamy ją samochodem, drogą szybkiego ruchu, częściowo autostradą. Na drogach jest mało samochodów, więc przejazd jest szybki i bez problemu. Czas przejazdu trwa około
3,5 godziny. Ładnych widoków nie mamy zbyt wiele po drodze. Costa Smeralda – Szmaragdowe Wybrzeże, swoją nazwę zawdzięcza intensywnej barwie morza. Zostało złożone w 60-tych latach ubiegłego wieku przez Karima Agha Khana, któremu tak spodobało się północne wybrzeże, że postanowił zainwestować w ten kawałek raju i przyciągnąć innych. Dlaczego tak późno rozpoczęła się tutaj turystyka? Wcześniej panowała malaria i dopiero w 1950 roku nie odnotowano przypadków zachorowań na malarię. Dzięki programowi zdrowia publicznego amerykańskiej fundacji, wytępiono przenoszące tę chorobę widliszki plamistoskrzydłe.
Z lotu ptaka wyspa wygląda okazale. Po wylądowaniu pogoda słoneczna i jest bardzo gorąco ja na wrzesień. Udajemy się do wypożyczalni samochodów przy lotnisku, gdzie odbieramy, zamówiony wcześniej w Polsce samochód z wypożyczalni.


"Porto Rotondo - urocza miejscowość"

 

Dojeżdżamy do naszej miejscowości już po ciemku, ale bez problemu znajdujemy nasze noclegi. Miejscowość jest zadbana, dopieszczona, dopracowana w każdym calu. To nie tyle miasteczko, ale dobrze zaplanowana wioska turystyczna. Jest to mała, urocza miejscowość turystyczna, z portem, mariną, gdzie można podziwiać cumujące jachty za kilkaset tysięcy euro. Co przyprawia o zawrót głowy! Nazwa miejscowości wzięła się od okrągłego kształtu portu.
W tej części Sardynii, miejscowości turystyczne były aranżowane w taki sposób, aby wykorzystać z tego rejonu roślinność oraz dostępne materiały. Trzeba było zrezygnować z drzew takich jak sosny, topole czy eukaliptusy, ponieważ nie pasują do oleandrów, mirtu, pistacji lentyszek i mimozy.

 

 

Architekci nie mogli sprowadzać roślinności i kamienia z innych części wyspy jak również reszty świata, dlatego jest wykorzystany miejscowy kamień, otoczaki, półokrągłe dachówki i cegła. Budynki wzniesione dookoła nieodzownego portu jachtowego, zaprojektowano tak, aby wtapiały się w naturalne otoczenie, co rzeczywiście sprawdziło się i dodaje uroku tej i innym miejscowościom tak zaprojektowanym.
Wszystko wygląda pięknie i wspaniale jest wkomponowane w całość krajobrazu. W Porto Rotondo nazwy hoteli, ośrodków są umieszczane na wielkich głazach, co słusznie ograniczyło stawianie paskudnych reklam na ulicach bądź też na budynkach ośrodków.
Mieszkamy w uroczej willi Smeralda, gdzie mamy dostęp do basenu, z którego korzystamy rankami, jeżeli nie jedziemy na całodniową wycieczkę.
W Porto Rotondo znajduje się około 15 pięknych plaż, mniejszych, większych. Do każdej można dojść pieszo, jak i również dojechać busem. Przy plażach znajdują się parkingi dla samochodów. Najbardziej znane plaże to Ira, Sassi i Punta Volpe oraz Marinella znana dobrze miłośnikom sportów wodnych
Zaopatrywać się w żywność można w większych marketach, na obrzeżach miejscowości turystycznych. W miejscowych sklepikach ceny są wygórowane. W marketach ceny są zbliżone do cen w Polsce, ale oczywiście są również produkty, które są bardzo drogie. O tym co warto kupić, albo zjeść na Sardynii – umieszczam w dalszej części opisu.


Marinella

“Marinella” – niedaleko Porto Rotondo, zaledwie 4 km jest urocza mała miejscowość, z zadbanymi willami, pięknym widokiem na zatokę. Warto wybrać się tutaj, nabrać pozytywnej energii, można wypić dobrą kawę w kawiarni, albo zejść do pobliskich małych zatoczek i odpocząć na słońcu i korzystając z kąpieli morskich.

 

 

Można oczywiście zaszyć się w jednej z piaszczystych zatoczek i zrelaksować z dala od tłocznych plaży, na których i tak nie da się porównać liczby opalających się tutaj osób, do tych które mamy nad polskim Bałtykiem, czy też plażami w Chorwacji, albo we Włoszech.

Zostaw komentarz